Tom: G minor
Verse 1
Em
Czy to prawda,
że nie chciałeś dopuścić do tego?
G
że oszukałeś przyjaciela swego?
Em
że nie chcesz słuchać rapu mego?
Czy to prawda, naprawdę,
że zrobiłeś coś lepszego ziomu?
Czy to prawda,
G
nie ufasz nawet brata słowu?
że masz do dumy powód?
Czy to prawda, naprawdę?
Nie mów nikomu
Czy to prawda, naprawdę?
Nie wiem, ale znam skądś
tą jazdę
Doświadczenie każde
pograć w mętrze
Czemu się męczę?
Nie wiem
A gdy przestanę, komu to zawdzięczę?
Em
I niech każdy robi to za siebie
Tak będzie lepiej
Jebie tych, co nam brzmą
Nieraz pocałują glebę,
nieraz jeszcze się odmurzą
Tak bywa, trudno się mówi
Żyje się dalej od
Puławskiej do
Alei
Moja ulica pięknie, tu chwalę
Boga
I już jest pięknie
Myśl dobrze, ucz się szybko,
nim w gruzach wszystko legnie
Nie zawsze pięknie,
lecz bywało gorzej
Nieważne co powinieneś,
ważne co możesz
Swoje tworzę, swoje robię,
poszukuję prawdy na tym globie
G
Nie oszukuję, jestem pozarny
Em
W oknach kraty, nie sądź,
że to coś daje
Dla mych ludzi z drugiej strony
pozostaje naturalny
Pokazuję, że każdy cel
jest osiągalny
Minimalny wysiłek,
czas pokaże efekty
Policja jak pierdolone insekty
Wciąż do kucza, nie pouczam,
fałsz odrzucam
Gest, dym, wypełniam ebuca
Pamiętasz mnie?
Czy to prawda,
że nie chciałeś dopuścić do tego?
G
że oszukałeś przyjaciela swego?
że nie chcesz słuchać rapu mego?
Czy to prawda, naprawdę,
że zrobiłeś coś lepszego ziomu?
Czy to prawda,
C
Em
G
nie ufasz nawet brata słowu?
że masz do dumy powód?
Powiedz kto, no kto za tym stoisz,
że co dzień ginie tyle ludzi z głodu
G
Em
Czy to prawda, że brak jest żarci, aby
nie starczyło dla narodów?
Czy to prawda, że nie znasz pokus diabła,
G
Em
stałeś prosto, a dostałeś garba?
G
Podpalam ląd, wybucha petarda, zostawiam proch,
Em
ciemno, choć pali się latarnia
G
Powiedz ojciec, jak dziś żyję się uczciwym,
Em
jak niewolnik haruwa do kieszeni w dziwym
C
G
Nie ma głupich, nie jestem leniwy,
F#m
C
Em
pracy się nie boję za pieniądz godziwy
Czy naprawdę ja zbyt za dużo
pragnę?
F#m
Nie powinno być problemem,
Em
lecz powinno by ć normalne
Niejeden mnie wytrzymał i
sięgnął po klamkę
F#m
Łeb rozwalić sobie komuś
C
Wiem gdzie obudziłem się,
Em
a nie wiem gdzie zasnę
Teraz gaszę, światło numer,
to prawda?
C
Em
Wykorzystaj swoją siłę i nie licz na farta
Yo, yo, yo,
JLB
Em
że nie chciałeś dopuścić do tego?
Em
że oszukałeś przyjaciela swe go?
Em
że nie chcesz słuchać rapu mego?
Czy to prawda, naprawdę,
że tworzysz coś nowego?
Czy to prawda,
że zrobiłeś coś lepszego ziomu?
Czy to prawda,
C
Em
G
nie ufasz nawet bra ta słowu?
że masz do dumy powód?
Czy to prawda, naprawdę,
F#m
Em
nie mów nikomu!
Napisy społeczność
Amara .org
O que você achou da música?
AfinadorE A D G B E
AcordesEm C G F#m
Acordes populares ao redor do mundo
Acordes e tablaturas mais tocados pelos usuários
Adicionado recentemente
Acordes e tablaturas adicionados recentemente
